niedziela, 30 maja 2010

Wielki nieznajomy z naprzeciwka


     Wiele mam jeszcze do powiedzenia wam, lecz teraz nie jesteście zdolni udźwignąć. Kiedy przyjdzie On, Duch prawdy, On was wprowadzi w całą prawdę, bo nie będzie mówił od siebie, lecz co usłyszy, powie. Także rzeczy przyszłe wam ujawni. On mnie otoczy chwałą, bo ode mnie weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje; dlatego powiedziałem, że ode mnie weźmie i wam objawi (J 16,12-15)

 

Odkrywanie prawdy dokonuje się powoli. Również w naszym życiu, odkrywanie Boga i Jego miłości dokonuje się stopniowo. Człowiek nie jest zdolny przyjąć całej prawdy o swoim Stwórcy, lecz Duch pomaga nam napełnić naszą wiedzę oraz serce do samego końca. Na ile jesteśmy zdolni ją przyjąć.

Najpełniej można poznać Boga wtedy, kiedy dowiadujemy się o Nim od Niego samego. Kiedy przedstawia się nam osobiście. Dlatego tak ważne jest otwarcie się na słowo Ewangelii, drugiego człowieka, wspólnotę Kościoła. To uprzywilejowane miejsca, gdzie przebywa Pan. Kiedy oddajesz chwałę Bogu, jednocześnie poznajesz Go, gdyż możesz odczuwać Jego żywą obecność. To prostsze niż zawiłe traktaty teologiczne odnośnie Boga. Po prostu: uklęknij w ciszy serca, dziękuj i wzywaj Jego Imienia. Prawdę Bożą poznaje się nie przez skomplikowane konstrukcje myślowe. Prawdę o Bogu poznaje się na kolanach.


Brak komentarzy: