Nazajutrz Jan zobaczył
Jezusa, nadchodzącego ku niemu, i rzekł: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech
świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie
przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie. Ja Go przedtem nie znałem,
ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi. Jan dał
takie świadectwo: Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i
spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym
chrzcił wodą, powiedział do mnie: Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i
spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym. Ja to ujrzałem i
daję świadectwo, że On jest Synem Bożym (Łk 1,29-34).
Baranek Boży – pokorny, cichy, idący na
śmierć. W ten sposób zgładził grzech świata. Objawienie tej prawdy zostało
powierzone tym, którzy uznają w Baranku obiecanego Mesjasza. Błogosławieni,
którzy dzięki świadectwu autentycznych świadków Jezusa, uwierzą w Jezusa
Zbawiciela.
Duch Święty spoczywający na Jezusie,
wskazuje uczniom właściwą drogę. Wspomaga słabe, dodaje otuchy strapionym i
rozczarowanym. Kościół wskazuje wspólnotę jednej wiary jako miejsce żywej
obecności Zbawcy: w Słowie oraz sakramentach. Wystarczy zaczerpnąć ze Źródła,
oczyścić w nim swoje życie i serce. Ale można też udusić się, mając tuż obok
bogactwo wody.
W
twojej rzeczywistości również jest Bóg. Trzeba ujrzeć Go nadchodzącym, w
radości i smutki. Czy może być lepiej?


