Oświadczam wam: do każdego, kto
przyzna się do mnie przed ludźmi, przyzna się i Syn Człowieczy przed aniołami
Bożymi; a każdego, kto mnie się wyprze przed ludźmi - wyprze się przed aniołami
Bożymi. Każdy, kto powie jakieś słowo przeciwko Synowi Człowieczemu, zostanie
mu odpuszczone; temu natomiast, kto dopuścił się bluźnierstwa przeciwko Duchowi
Świętemu, nie zostanie odpuszczone. Gdy was prowadzić będą przed zgromadzenia,
przed urzędy i władze, nie martwcie się, jak albo czym macie się bronić ani co
powiedzieć, bo Duch Święty pouczy was o tej właśnie godzinie, co należy
powiedzieć" (Łk 12,8-12)
Świadectwo wzajemnej miłości potrafi przekraczać
granice strachu. Momenty próby stają się dla takiej miłości okazją do jej
umocnienia. Na pewno weryfikacją jej prawdziwości.
Bóg jest
wierny do samego końca swej miłości do człowieka. Pokazał to posyłając swego
jedynego Syna na świat i wydając go w ręce ludzi. Ludzie natomiast…
niekoniecznie są wierni tej oblubieńczej miłości, nawet pomimo wcześniejszych
pięknych deklaracji.
Bóg wie o skłonności człowieka do zdrad oraz
niewierności. Dlatego ofiarowuje swoją pomoc, światło Ducha Pocieszyciela. To Paraklet;
Adwokat, który wstawia się za nami i wspiera w momencie próby. Wspólnota Kościoła to wielka kancelaria adwokacka, gdzie zawsze (i to darmowo!) można znaleźć pomoc Łaski. Kto świadomie odrzuca
tę pomoc, to jakby odrzucał koło ratunkowe, rzucone z samego nieba na wodę
naszego grzechu i słabości.
Bluźnierstwem jest zatwardziale i uparcie, z
nienawiścią negować miłość Boga, gdy ona jest żywo obecna i dostępna na
odległość ręki.


